Karp świeżo uwędzony przewyższa w smaku sigę, a nawet węgorza. Niestety, u nas bardzo mało znany i w handlu prawie niespotykany. Osoby rozporządzające wędzarnią specjalną, lub kominem do wędzenia urządzonym, mogą sobie ten przysmak przyrządzić literalnie na poczekaniu. W mieście można nasolonego karpia posłać do uwędzenia do wędliniarni. Oczyszczonego, jak zwykle karpia, nasolić jak do gotowania, potrzymać tak w soli godzin parę. Obetrzeć go do sucha, związać go, przywiązując z obu stron cienkie patyczki, aby się ryba przy wędzeniu nie rozpadła. Pozostawić na pół godziny do trzech kwadransy, w gorącym dymie, aby się karp jednocześnie upiekł i uwędził. Najsmaczniejszy jest jeszcze gorący, wprost z wędzarni, jednak latem dni parę, a zimą nawet parę tygodni w miejscu chłodnem i suchem przechować się daje.
Konwerter miar i wag
Przedwojenne miary na współczesne
Współczesne jednostki:
1 funt = 405,5 g • 1 lot = 12,8 g
1 garniec = 4 l • 1 kwarta = 1 l