Najlepsze powidła są ze śliwek węgierek, choć i z innych śliwek robić je można. Śliwki na powidła muszą być koniecznie bardzo dojrzałe, nawet prześcigłe a w takim razie nie potrzeba dodawać cukru i powidła są doskonałe. Przebrać starannie śliwki, odrzucając roboczliwe, porozłamywać je i odrzucić pestki. Tak przebrane śliwki wsypać do kociołka odpowiedniej wielkości i smażyć, na wolnym ogniu mieszając ciągle drewnianą kopystką, aby się nie przychwyciły do spodu, bo w takim razie gorzknieją. Śliwki po niejakim czasie puszczą tyle soku, że staną się jedną, rzadką, jasną massą, którą tak długo gotować trzeba, mieszając i pilnując przepalenia, aż zmienią kolor na ciemny, co zwykle dzieje się mniej więcej w sześciu godzinach, chociaż i wtedy jeszcze będą dość rzadkie, bo dopiero po przesmażenia powtórnem i zastygnięciu, na drugi dzień gęstnieją. Mieć przygotowane druciane sita i przez nie, biorąc po trochu, fasować, to jest przecierać dobrze drewnianą łyżką. Na sicie nie powinno nic zostawać. Po przetarciu, włożyć napowrót do kociołka lub wielkiego rądla i jeżeli kto chce mieć bardzo paradne powidła, można dodać na każde cztery litry powideł, pół kilogr. cukru i smażyć, ciągle mieszając, dopokąd kawałami z łyżki spadać nie będą. Zaraz gorące składać w słoje kamienne i stawić na noc do ciepłego pieca. — Ostudzone obwiązać papierem albuminowym lub pęcherzem i przechować w suchej i chłodnej spiżarni. — Wiele osób smaży powidła z pestkami, lecz tego nie radzimy, bo powidła nabierają pestkowego smaku, przy przecieraniu przedzierają sita i wiele powideł zostaje na pestkach.
Konwerter miar i wag
Przedwojenne miary na współczesne
Współczesne jednostki:
1 funt = 405,5 g • 1 lot = 12,8 g
1 garniec = 4 l • 1 kwarta = 1 l