Skip to content
№ 225 · 365 obiadów za pięć złotych

Salceson z lina

Źródło

Lina rozpłatać na pół, wyjąć środkową ość, i wszystkie oście wybrać, odjąć głowę, a rybę pokrajać w dzwona, trochę nasolić. Masło sklarować i przesmażyć z drobno usiekaną cébulą, ułożyć w takiém maśle dzwona z lina, najlepiéj na brytfannie, jedno obok drugiego i na bardzo wolny ogień wstawić, aby ryba udusiła się bez najmniejszego zrumienienia się, gdy już ryba dojdzie zupełnie i surową nie będzie, układa się ją w formę masłem wysmarowaną, zawsze spód dzwona do spodu formy układając wciąż jak najszczelniéj. Na masło w którém się ryba dusiła, wlewa się parę łyżek dobrego octu, wpierw przygotowanego z korzeniami, wymiesza się dobrze i zalewa rybę ułożoną, nakrywa denkiem drewnianém i kamieniem przyciska, potem gdy zastygnie, wyjmuje z formy i w cienkie plastry kraje; jé się z octem i oliwą. Taki salceson zachowany w chłodném miejscu, da się przechować i sześć tygodni.


Konwerter miar i wag

Przedwojenne miary na współczesne

Współczesne jednostki:

405.5
gram
40.6
dag
0.406
kg

1 funt = 405,5 g • 1 lot = 12,8 g

1 garniec = 4 l • 1 kwarta = 1 l

Przepis pochodzi z książki „365 obiadów za pięć złotych” (1860) · Lucyna Ćwierczakiewiczowa.